Rejs jachtem na Wyspę Kuriat

Rejs na wyspę Kuriat to odpowiednik słynnego rejsu na wyspę flamingów z Djerby z tym że ten rejs organizowany jest z Monastiru. To świetny pomysł na relaksujące spędzenie czasu nad morzem w aktywny sposób (w każdym razie bardziej niż leżąc na plaży:). Podczas rejsu będzie przerwa na kąpiel w krystalicznej wodzie morskiej. Po dopłynięciu na miejsce będzie można przyjemnie spędzić czas grając w gry plażowe lub opalając się. Przy odrobinie szczęścia da się też zaobserwować i sfotografować żółwie morskie i delfiny. Rejs trwa praktycznie cały dzień ale nie musisz martwić się o wyżywienie. W cenie jest niezły świeżo przygotowany na miejscu obiad z grila a na deser dostaniesz owoce sezonowe, Żeby nic nie zepsuło ci zabawy upewnij się że masz ze sobą strój kąpielowy, ręcznik oraz krem i okulary przeciwsłoneczne. Szczegóły na temat dni wyjazdu oraz ceny z twojej miejscowości znajdziesz w aktualnym cenniku.


Cały  dzień  wyjazd z hotelu około 7:30 a powrót około 17:00 0.   Dokładna godzina wyjazdu zależy od konkretnego hotelu i zostanie podana po przylocie do Tunezji. 

  • Kantaoui
  • Sousse
  • Skanes
  • Monastir
  • Odbiór z hotelu: Zbiórka zawsze przy recepcji  kierowca poznaje klientów na podstawie biletu lub numeru pokoju.
  •   Odwiezienie do hotelu Po zakończeniu rejsu odwozimy klientów do ich hoteli.
  • Obiad w cenie rejsu jest obiad z deserem
  • Leżaki i parasole na wyspie 
  • Ubezpieczenie: Jako zarejestrowana, legalnie działająca firma oferujemy już w cenie wycieczki pokrycie kosztów leczenia NW. To ubezpieczenie dubluje się z ubezpieczeniem wystawionym przez polskiego touroperatora
  • Pamiątki w tym pamiątkowe zdjęcia  i inne wydatki własne
  • Napiwki -Wg uznania 
  • Napoje

One thought on “Rejs jachtem na Wyspę Kuriat”

  1. Niestety, ale wycieczka na Kuriat bardzo nas zawiodła. Poprzednia wycieczka, z której korzystaliśmy, była naprawdę udana, dlatego tym bardziej jesteśmy rozczarowani tą.
    Niestety, już na samym początku pojawił się problem z organizacją wycieczki. Nie zostaliśmy poinformowani, że z jachtu będziemy przesiadać się na motorówki. Podróżujemy ze starszą osobą, która boi się motorówek i właśnie dlatego wybraliśmy wycieczkę jachtem – zależało nam na większym i stabilniejszym środku transportu. Gdybyśmy wiedzieli wcześniej o konieczności przesiadki, prawdopodobnie wybralibyśmy inną wycieczkę.
    Również komunikacja na jachcie była bardzo słaba. Na nasze pytania praktycznie nikt nie potrafił odpowiedzieć, a próba porozumienia się zarówno po polsku, jak i po angielsku była niemal niemożliwa. W cenniku natomiast była zaznaczona możliwość komunikacji w języku angielskim.
    Na plaży zastaliśmy bardzo dużą ilość glonów – sięgały one kilka metrów w głąb morza i dodatkowo powodowały bardzo nieprzyjemny zapach. Nie tego spodziewaliśmy się po tym miejscu.
    Problemy pojawiły się również przy organizacji pobytu na plaży. Jeden z pracowników zaprowadził nas do stolika. Kiedy zapytaliśmy go, o której jest zbiórka, odpowiedział, że wróci za pięć minut, po czym już się nie pojawił. Kolejny pracownik również nie mówił po angielsku. Dopiero młoda dziewczyna była w stanie przekazać nam informacje dotyczące godziny zbiórki i posiłku.
    Przy posiłku poproszono nas o bilety, których wcześniej nikt nam nie przekazał. Pracownik, który ich od nas wymagał, również nie potrafił porozumieć się z nami ani po angielsku, ani po polsku, więc nie mieliśmy nawet możliwości wyjaśnienia sytuacji.
    Nikt nie poinformował nas również, że jacht w pewnym momencie odpłynie, podczas gdy my nadal będziemy znajdować się na plaży. Zorientowaliśmy się o tym dopiero, gdy zobaczyliśmy, że jacht odpływa. Cieszyliśmy się wtedy jedynie, że nie zostawiliśmy na jachcie żadnych naszych prywatnych rzeczy, ponieważ nie mieliśmy żadnej informacji, że statek odpłynie i zostawi nas na plaży.
    Po zabraniu nas z powrotem na jacht czekaliśmy jeszcze około godziny bez żadnej informacji, kiedy właściwie wypływamy i dlaczego nie odpływamy od razu po zebraniu wszystkich uczestników. Było to dla nas bardzo frustrujące, szczególnie że nikt nie wyjaśnił nam, z czego wynika tak długie oczekiwanie.
    Podczas rejsu nie było również zapowiadanej przerwy na kąpiel – chyba że za taką należy uznać czas, kiedy czekaliśmy na przesiadkę do motorówek.
    Na sam koniec bardzo negatywnie odebraliśmy zachowanie jednego z pracowników jachtu. W drodze powrotnej był on bardzo nachalny i domagał się, jak rozumiemy, napiwków, w momencie gdy wszyscy uczestnicy byli zajęci nagrywaniem delfinów. Jego zachowanie było bardzo nieuprzejme i zdecydowanie nie powinno mieć miejsca.
    Co istotne, w drodze powrotnej zapytaliśmy również pozostałych uczestników wycieczki o ich wrażenia. Oni również byli niezadowoleni z przebiegu wycieczki i mieli podobne odczucia dotyczące jej organizacji.
    Podsumowując, niestety jesteśmy bardzo rozczarowani tą wycieczką. Poprzednia wycieczka, z której korzystaliśmy (Tunis-Kartagina-Sidi Bou Said), bardzo nam się podobała, dlatego mieliśmy pozytywne oczekiwania również tym razem. Jesteśmy osobami, którym naprawdę zazwyczaj bardzo dużo rzeczy się podoba i nie mamy zwyczaju narzekać, ale w tym przypadku problemy z organizacją, komunikacją i obsługą sprawiły, że wycieczkę oceniamy jako totalny niewypał.

Leave a Reply